23 sierpnia, 2016

Jak znaleźć nową pracę? Czyli sposoby na online i offline.

Poszukiwanie nowej pracy to wyzwanie. To również sprawdzian Twojej determinacji. Ale przede wszystkim sprawdzian tego, jak wysoką cenę jesteś gotowa zapłacić za lepsze jutro. Dzisiaj przedstawię Ci kilka możliwości, mniej lub bardziej oczywistych, ale na pewno są to opcje sprawdzone, które w moim przypadku działają. Przeanalizuj je pod kątem swojej sytuacji i zmodyfikuj je tak, by były użyteczne również dla Ciebie. Rąbka tajemnicy uchyliłam w poprzednim wpisie o tym: Jak znalazłam swoją pierwszą pracę w nowym zawodzie? Dzisiaj podpowiadam Ci o różnych sposobach na jej znalezienie. Gotowa? zapraszam!


Postaw na działania online i offline.

Kiedyś, kiedy ogłoszenia o pracę pojawiały się tylko w papierowym wydaniu gazety, problemem nie było dotarcie do ogłoszenia, bo wszystkie ostatecznie i tak lądowały w tych najpoczytniejszych wydaniach. Natomiast problemem był czas jaki musiał upłynąć od czasu, kiedy wysłałaś tradycyjną pocztą swoje CV i list motywacyjny do czasu uzyskania odpowiedzi. Czasami to trwało miesiące. Ale też to były czasy kiedy było wiadomo, że dodatek praca w ogłoszeniach wychodzi np. w poniedziałki. Ogłoszenia były skupione w zasadzie w jednym miejscu.

A dzisiaj? Dzisiaj są rozproszone. Dzisiaj firmy poszukujące pracowników mają wybór pomiędzy rekrutacją w większych portalach zawodowych, co często wiąże się z większymi kosztami takiej rekrutacji a mniejszymi ogólnotematycznymi portalami, na których dział praca jest tylko jednym z wielu kategorii. Tam koszt publikacji ogłoszenia często jest bardzo niski, czasem wręcz publikacja jest darmowa a dotarcie do potencjalnych zainteresowanych wcale nie gorsze.

Dlatego dzisiaj, żeby zwiększyć swoje szanse i skrócić czas poszukiwań, musisz mieć strategię działania. O strategii napiszę nieco później, dzisiaj skupię się na różnych źródłach. Przede wszystkim jeśli chcesz być skuteczna i szybko znaleźć nowe zatrudnienie, musisz skorzystać z każdej dostępnej opcji - bo nigdy nie wiadomo, która okaże się tą właściwą.  

Zawsze zaczynam od rekrutacji online, dopiero później przechodzę do rekrutacji offline.

Serwisy z ofertami pracy.


Lista serwisów z ofertami pracy, z których korzystam:
  • pracuj.pl
  • praca.pl
  • infopraca.pl
  • gazetapraca.pl
  • pl.indeed.com
do tego przeszukuję serwisy ogólnotematyczne:
  • gumtree.pl
  • olx.pl
  • praca.gratka.pl 

Firmy rekrutacyjne.

Osobiście bardzo zachęcam Ciebie do zaprzyjaźnienia się z kilkoma stronami firm zajmujących się rekrutacją pracowników. Znaczna większość, szczególnie te większe, jest tak jakby kolejnym portalem z ogłoszeniami o pracę, z tą tylko różnicą, że na danej stronie znajdziesz ogłoszenia do aktualnych rekrutacji, którymi pracownicy danej firmy właśnie się zajmują.

Wiesz dlaczego te oferty są lepsze nić te znalezione na innych portalach z ogłoszeniami o pracę? Ponieważ profesjonalnie przygotowana rekrutacja online zawiera akapit o tym, że jeśli chcesz aby Twoje CV zostało zapisane w bazie na potrzeby kolejnych rekrutacji przez tę firmę, musisz wyrazić zgodę. I należy wyrazić. Pamiętam, że do mnie kilka razy odezwano się tylko dzięki temu, że wyraziłam taką zgodę. Zwiększasz w ten sposób swoje szanse.

Lista firm rekrutujących pracowników
  • Hays
  • Page Personnel
Osobiście polecam te dwie, ponieważ z tymi dwiema mam bardzo dobre doświadczenia. Fakt, nigdy ostatecznie pracy przez te firmy nie znalazłam, ale to nie znaczy, że Tobie się nie uda. Zawsze moimi opiekunami były bardzo profesjonalne osoby i mile wspominam każde spotkanie rekrutacyjne.

Rekrutacja offline - jesteś tym kogo znasz.


Bardzo lubię powiedzenie, że w biznesie jesteś tym, kogo znasz. Bardzo, ale to bardzo je lubię. Bo w nim jest cholernie dużo prawdy. Ale o tym kiedy indziej. W chwili, kiedy zaczynasz zmieniać swoje życie zawodowe, okazuje się, że moment tej zmiany to również weryfikacja siatki Twoich znajomych i dalszych czy bliższych kontaktów zawodowych. Dlatego że jednym z pierwszych kroków, jakie powinnaś wykonać to wypuścić w świat, między znajomych, wiadomość, że szukasz nową pracę. I teraz uwaga, będą osoby, które przytakną, twierdząc, że jak coś usłyszą to dadzą znać. Będą osoby, które stwierdzą, że "wiesz, firma jest w kryzysie..." itp. itd. Może się okazać, że te sto czy dwieście osób, które znasz i cenisz, odwrócą się do Ciebie plecami. Może. I dobrze! A wiesz dlaczego? Dlatego, że nie ma nic przyjemniejszego od świadomości tego, że dostało się nową pracę wyłącznie dzięki pracy własnej głowy i rąk. Poważnie.
Ja nigdy w ten sposób pracy nie znalazłam, pewnie dlatego, że mnie nikt nie lubi ;) ale też nie lubię być od kogoś zależna. A gdy coś dostajesz to pojawia się zależność i zobowiązanie wobec tej drugiej strony. Chcesz tego? Ja nie. Dlatego przyjaciół mam od przyjaźni, koleżeństwo od kolegowania się a pracę od pracy. Nie mieszam tych dwóch światów. I tak jest dobrze, bo wszystko jest czarno na białym.

Ale Ty jak najbardziej rozważ i taką opcję, zwłaszcza gdy mieszkasz w małym mieście a biznes to przede wszystkim małe rodzinne interesy i kilkanaście sklepików osiedlowych. Tutaj jak najbardziej marketing szeptany jest wskazany.

Profil zawodowy na Linkednn. Lub Goldenline.


Według raportów od Linkedin, jakie jakiś czas temu otrzymałam, jestem jedną z pierwszych osób, które w Polsce założyły swój profil zawodowy na Linkedin. W tamtych czasach nie założyłam go dlatego, że szukałam pracy a tylko dlatego, że byłam go ciekawa. Wszelkie portale społecznościowe były i są moim małym kucykiem, które lubię obserwować a w tamtych czasach społecznościówka w zawodowym obszarze była w Polsce czymś kompletnie nowym i nieznanym. Bo pracy szukało się w gazecie....
Polubiłam ten serwis, śledziłam jego rozwój. Do dziś jest dla mnie jednym z lepszych. Nawet jakiś czas temu popełniłam wpis o tym, dlaczego warto mieć profil zawodowy na Linkedin Miałam też profil na Goldneline. Ale wiesz co? Linkedin przegrywał skutecznością z Goldenline. Nawet jeśli pracy nie szukałam to poprzez Linkiedin regularnie dostawałam różne zapytania od rekruterów o to czy byłabym zainteresowana ich ofertą a z Goldenline - nigdy. A przecież powinno być odwrotnie. W końcu jesteśmy w Polsce, dlaczego więc mam lepsze wyniki dzięki Linkedin niż Goldenline? Nie wiem i na ten moment nie chce mi się w temat zagłębiać, zwłaszcza że jakiś czas temu postanowiłam skasować konto na Goldenline.

Wracając do Linkedin. Bez względu na to, czy właśnie szukasz pracy, czy nie - zatroszcz się o swój profil na Linkedin. Zacznij budować sieć znajomych z pracy, zapraszaj też osoby, z którymi współpracujesz. Dopieść swój profil, rozbuduj go. Zacznij działać aktywnie. To procentuje w najmniej oczekiwanym momencie, poważnie :)

Nawiąż bezpośredni kontakt z rekruterem lub headhunterem.


Lubię działać przyszłościowo i Ciebie też do tego zachęcam. Patrz na swoje życie zawodowe jak na biznes, którym zarządzasz. Co prawda dzisiaj jesteś na takim etapie, ale za kilka lat chcesz być na zupełnie innym, lepszym, prawda? Więc działaj perspektywicznie.

Jak już wcześniej wspomniałam (również we wpisie o tym, dlaczego warto mieć profil zawodowy na Linkedin), co jakiś czas dostaję zapytania od rekruterów i headhunterów. Bez względu na trafność ogłoszenia do mojej aktualnej sytuacji zawodowej, zawsze grzecznie odpisuję i maksymalnie szybko. Musisz dbać o relacje. Profesjonalista nie pozwala sobie na milczenie, to niegrzeczne. Poza tym, szanuję te osoby i miło mi, że chciało im się poświęcić czas na przeanalizowanie mojego profilu zawodowego oraz nawiązanie kontaktu ze mną, dlatego szybko i grzecznie odpowiadam na otrzymane wiadomości.

To procentuje. Później, zdarzało mi się zasięgnąć porady u jednego z nich. Innym razem, gdy ruszałam na zawodowe łowy, rozesłałam o tym informację w prywatnych wiadomościach. Te osoby również mi odpowiedziały, nikt nie pozostawił mojej wiadomości bez odpowiedzi. Bardzo profesjonalnie. Raz się udaje, innym razem nie. Ale warto. To też kolejne drzwi, które być może zaprowadzą Ciebie do upragnionego celu.


Zrób listę firm, w których chciałabyś pracować i zwróć się do nich!


Na koniec chciałabym, żebyś przemyślała najtrudniejszą ze wszystkich form ale wcale nie taką głupią. Skoro podjęłaś decyzję o zmianie pracy i widzisz siebie w przyszłości to na pewno wiesz, w jakich firmach chciałabyś pracować. Nie wierzę, że jest Ci to obojętne. Chyba że dopiero startujesz, ale nawet w takiej sytuacji, czemu nie wyjść ku światu na przeciw? :) A dlaczego najtrudniejsza? dlatego że wymaga od Ciebie wyjścia z tzw. bardzo popularnej ostatnio strefy komfortu, ujawnienia się i zapukania do konkretnych drzwi.

Co trzeba zrobić?
  • wypisujesz kryteria tej nowej pracy - np. jak daleko ma być od domu, wielkość firmy itp.
  • zbierasz ich dokładne dane adresowe i kontaktowe
  • robisz research na Linkedin ich pracowników (większe firmy zazwyczaj tam są) i próbujesz dotrzeć do osoby odpowiedzialnej za rekrutację
  • próbujesz dotrzeć do kierownika działu, w którym chciałabyś pracować (albo znajdziesz jego adres email w kontaktach na stronie, albo w serwisie typu Linkedin czy Goldenline)
  • tworzysz grzecznego ale nie za długiego maila, dołączasz swoje cv i list motywacyjny napisany konkretnie pod tę firmę i wysyłasz. 
Czy coś tracisz? Nic. Czy coś zyskasz? Tak! W najgorszym wypadku grzecznie Ci podziękują, w najlepszym znajdziesz pracę :) Czy tak, czy tak i tak jesteś wygrana.

Poszukiwania pracy są trudne i czasochłonne. Ale jeśli dobrze się do tych działań przygotujesz, to zaoszczędzisz sobie wielu przykrości, z dużym prawdopodobieństwem zyskasz na czasie a przede wszystkim bardzo dużo dowiesz się o sobie. Zobaczysz, że nawet w tak trudnej sytuacji potrafisz się spiąć, super zorganizować i zamiast oklapnąć na fotelu z załamaniem nerwowym i depresją, czekając aż praca sama Ciebie znajdzie - wierz mi, takie rzeczy tylko w fantasy! - przejmiesz kontrolę nad swoim życiem. To fajne uczucie.

A ty, z jakich źródeł najczęściej korzystasz? Co w Twoim przypadku się sprawdza?

Trzymam za Ciebie kciuki, pamiętaj!
Jeśli mój wpis uważasz za przydatny, podziel się nim ze znajomymi, którym może pomóc, im nas więcej, tym przyjaźniej :)

Powodzenia,
Monika!



powered by TinyLetter
Dziękuję, że dzielisz się tym wpisem ze znajomymi! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz:)